Od ostatniego pływania minął ponad miesiąc. Nic dziwnego, że nie odpuściliśmy takiej prognozy- silny porywisty wiatr do 25 węzłów i 8 stopni. Pływało się świetnie, nawet forma trickowa całkiem niezła jak na zimę :) Mayer odjechał pięknego spocka w pierwszej próbie. Ja wytrzymałem 2,5 h i kończyliśmy nie z powodu zimna tylko wiatr nagle siadł. Po raz kolejny pianki o'neila dały radę. Niestety nie mamy żadnej dokumentacji foto/video z tej sesji ponieważ było za zimno dla fotoreporterów :). Pozostaje mam tylko wkleić raport z windfindera. Aha, pływało nas pięciu!!!


Pozdrawiam wszystkich i życzę wesołych świąt i wietrznego 2009 roku
Olej
Name:

Komentarze: